08 maja, 2014

KONIEC ŚWIATA

To był jeden z tych dni. Piękny, ciepły wiosenny dzień, w którym wszystko się zmieniło. Dookoła wszystko budziło się do życia. Ptaki wyśpiewywały najpiękniejsze melodie świata, na polanie hasały młode sarny, nieświadome żadnego smutku. Drzewa były przybrane w szmaragdowe liście, które dawały znak o nadejściu ciepłej pory roku. Szłam w ciszy krętą leśną dróżką w stronę nicości. Widziałam ją z daleka. Zbliżała się do mnie niebezpiecznie. Gdy dotarłam do urwiska wszystko na chwilę zamarło. Ucichły ptaki, sarny schowały się wśród gałęzi drzew, a rośliny straciły nagle swoje żywe kolory. Spojrzałam w dół. Przede mną rozpościerał się wielki wąwóz. Ogromny rów wypełniony ciemnością. Kłębiła się w nim czarna, smolista chmura dymu. Zmierzała w moim kierunku. Widziałam jak pochłania wszystko po drodze. Wszystko. Dosłownie. Każdy najdrobniejszy liść, drobne zwierzęta. Widziałam w ich oczach strach. Przerażenie. Wiedziały co nastąpi. Nie były jednak przygotowane. Próbowały zaszyć się w głębi ziemi, gdy w ostatniej chwili porywała je ciemna chmura. Byłam sama. Stałam na brzegu skały i byłam sama. Chciał żebym zobaczyła to wszystko. Chciał żebym była świadkiem zagłady. Żebym poczuła ich strach. Wiedział, że tym mnie złamie. A przynajmniej tak myślał. Nie mogłam pozwolić mu wygrać. Ostatni raz ogarnęłam wzrokiem przestrzeń wokół mnie. Z odwagą w oczach rozłożyłam szeroko ramiona i puściłam się biegiem w stronę urwiska. Byłam już na samej krawędzi. Nie widać było żadnego lądu. Zamknęłam oczy i runęłam w przepaść.
---------------------------------------------------------------------
                                                                                              Milly xx.

3 komentarze:

  1. Cudny, jak zawsze :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczy, które piszesz bieżesz na czysto z głowy - po prostu przelewasz na papier swoje własnę prawdziwe myśi, czy potrafisz tak wczuć się w pewną sytuację że wyobrażasz sobie te wszystkie myśli i uczucia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... trudne pytanie, chyba zależy od sytuacji. Niektóre z tych tekstów są moimi własnymi przeżyciami czy przemyśleniami, a niektóre po prostu są wytworem wyobraźni, tak bym to nazwała:)

      Usuń