Była
aktorką. Była piękna, utalentowana i bardzo znana. Miała
wszystko, o czym marzy każdy człowiek. Pieniądze przepełniały
jej dom. Kiedyś wszedł tam zły człowiek. Wybił dziurę w
ścianie. Ze środka wysypały się banknoty. Setki
'bezwartościowych' papierków. Fruwały nad jego głową jak
bezwolne kanarki, które nagle wypuszczono na wolność. Dziobały go
po twarzy, po rękach, zerwały z niego ubranie. Nigdy już nie
otrząsnął się z szoku. Gdyby spojrzeć w jego oczy samemu można
by postradać zmysły. A ona stała w progu i śmiała się.
Rechotała. Jej śmiech był przepełniony goryczą, wyższością i
upadkiem. Spojrzała na niego ostatni raz, po czym wyciągnęła ręce
wysoko w górę i ptaki uniosły ją ponad ziemię w przestworza,
gdzie znalazła to czego tak długo szukała...
----------------------------------------------------------------------------
Milly xx.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz