Miałam
dzisiaj sen. Przyszedł nie wiem skąd i ogarnął mnie w jednej
chwili. Spałam. Cicha, bezbronna istota. Nie wiedziałam co się
dzieje. Wszystko stało się za szybko. Odwróciłam głowę. Wisiał
nade mną. Wspierał się jedną ręką o łóżko, a drugą
przyłożył do mojego gardła. Czułam na sobie cały jego ciężar.
Zapomniałam jak się oddycha. Krew odeszła mi z twarzy. Czułam na
sobie jego oddech. Ucisk łamiący moje kości. Chciałam krzyczeć,
ale nie mogłam wydobyć z siebie najcichszego dźwięku. Byłam jego
zdobyczą. Miał mnie i wiedziałam, że zrobi wszystko by nie
pozwolić mi się wydostać. Spojrzałam w jego oczy. Zobaczyłam w
nich obłęd. Szał. Amok. Furię. Zobaczyłam szatana.
-----------------------------------------------------------------------------
Milly xx.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz