Mój
kot śpi na pościeli. Leży zwinięty w kłębek i nie widzę jego
głowy. Oddycha miarowo i spokojnie. Zauważyłam, że lubi jak
śpiewam. Zawsze wtedy bardzo szybko zasypia. Albo kładzie łebek na
poduszce i przygląda mi się swoimi wielkimi złocistymi oczami.
Śledzi każdy mój ruch, jakby próbował zatrzymać chwilę w
swojej małej główce. Za każdym razem, gdy na niego spoglądam
mruży ślepia na dowód swojej wielkiej miłości. Wiem, że mnie
kocha. Czuję to. Nie muszę go pytać. On nie musi mi nic mówić.
Po prostu wiem. On też wie. I tak siedząc w ciemnym pokoju o
północy wpatrujemy się głęboko w swoje dusze...
-----------------------------------------------------------------------------
Milly xx.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz