15 maja, 2014

CHODŹ ZE MNĄ

Wybrałam się tam całkiem niedawno. Dookoła było ciemno i cicho. Moje oczy nie przyzwyczaiły się jeszcze do ciemności. Błyskało w moich źrenicach. Musiałam zmrużyć powieki by nie czuć bólu. Przeszłam szybkim krokiem wzdłuż jednej ze znajomych ulic. Nagle usłyszałam świst i krzyknęłam ze strachu. Nad głową przeleciało mi stado czarnych istot. Wylądowały przy mnie tworząc wokół mnie wielki krąg. Nagle zrobiło się przeraźliwie ciemno. Gdziekolwiek spojrzałam widziałam wielką czarną dziurę. I pisk. Przeraźliwy pisk. Wrzask potwornych ptaszysk. Nie wiedziałam, w którą stronę się odwrócić. Wiedziałam tylko jedną rzecz. Muszę biec. Uciekać. Gnać byle jak najdalej przed siebie. Nie mogę tu zostać. Nie mogę im pozwolić by mnie zniszczyły. Chcą mojej duszy. Chcą zabrać mi siebie. Kim będę gdy się obudzę. Co jeszcze ze mnie zostanie? Sterta kości, nerwów i krwi. Wielka nieznacząca nic zgnilizna. Gdzie odejdą moje wszystkie marzenia, uczucia, moja wrażliwość. Czy bez tego będę czegoś warta? Czy ktoś spojrzy w moją stronę? Nie będzie już nic. Nie będzie mnie. Ciebie też. Nie będzie nas. I wtedy już nic nie będzie się liczyć. Odejdź razem ze mną. Chodźmy daleko. Rozpłyniemy się na niebie. Będziemy żyć wiecznie.
------------------------------------------------------------------------
                                                                                                Milly xx.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz