To
był jeden z tych dni. Piękny, ciepły wiosenny dzień, w którym
wszystko się zmieniło. Dookoła wszystko budziło się do życia.
Ptaki wyśpiewywały najpiękniejsze melodie świata, na polanie
hasały młode sarny, nieświadome żadnego smutku. Drzewa były
przybrane w szmaragdowe liście, które dawały znak o nadejściu
ciepłej pory roku. Szłam w ciszy krętą leśną dróżką w stronę
nicości. Widziałam ją z daleka. Zbliżała się do mnie
niebezpiecznie. Gdy dotarłam do urwiska wszystko na chwilę zamarło.
Ucichły ptaki, sarny schowały się wśród gałęzi drzew, a
rośliny straciły nagle swoje żywe kolory. Spojrzałam w dół.
Przede mną rozpościerał się wielki wąwóz. Ogromny rów
wypełniony ciemnością. Kłębiła się w nim czarna, smolista
chmura dymu. Zmierzała w moim kierunku. Widziałam jak pochłania
wszystko po drodze. Wszystko. Dosłownie. Każdy najdrobniejszy liść,
drobne zwierzęta. Widziałam w ich oczach strach. Przerażenie.
Wiedziały co nastąpi. Nie były jednak przygotowane. Próbowały
zaszyć się w głębi ziemi, gdy w ostatniej chwili porywała je
ciemna chmura. Byłam sama. Stałam na brzegu skały i byłam sama.
Chciał żebym zobaczyła to wszystko. Chciał żebym była świadkiem
zagłady. Żebym poczuła ich strach. Wiedział, że tym mnie złamie.
A przynajmniej tak myślał. Nie mogłam pozwolić mu wygrać.
Ostatni raz ogarnęłam wzrokiem przestrzeń wokół mnie. Z odwagą
w oczach rozłożyłam szeroko ramiona i puściłam się biegiem w
stronę urwiska. Byłam już na samej krawędzi. Nie widać było
żadnego lądu. Zamknęłam oczy i runęłam w przepaść.
---------------------------------------------------------------------
Milly xx.
Cudny, jak zawsze :-)
OdpowiedzUsuńRzeczy, które piszesz bieżesz na czysto z głowy - po prostu przelewasz na papier swoje własnę prawdziwe myśi, czy potrafisz tak wczuć się w pewną sytuację że wyobrażasz sobie te wszystkie myśli i uczucia?
OdpowiedzUsuńHmmm... trudne pytanie, chyba zależy od sytuacji. Niektóre z tych tekstów są moimi własnymi przeżyciami czy przemyśleniami, a niektóre po prostu są wytworem wyobraźni, tak bym to nazwała:)
Usuń