Widziałam
ich ostatnio. Siedzieli na ławce naprzeciw mojego tarasu. Moje oczy
już nie są tak zdrowe jak kiedyś. Widziałam ich jak przez mgłę.
Ale to wystarczyło. Nie musiałam zobaczyć ich twarzy, by poczuć
to co oni. Wszystko było tak oczywiste. Wyraźne. Jakbym była
wszystkimi oczami świata. Jakby ktoś podarował mi szósty zmysł.
Czułam każdą drobną chwilę. Każdy moment. Widziałam muzykę.
Gdy wciągnęłam powietrze, doszedł do mnie zapach ich myśli. Nic
nie mogło mnie powstrzymać. Gdybym chciała, ujawniliby mi każdy
swój najmroczniejszy sekret. Każdą zmorę. Każdą tajemnicę.
Miałam w rękach cały świat. Miałam to co zawsze kryło się za
rogiem i wołało mnie w ciemności. Nigdy nie potrafiłam
odpowiednio wsłuchać się w to wołanie. Może nie potrafiłam,
może nie chciałam. Może tak po prostu było lepiej. Prościej.
Gdzie moje życie byłoby teraz gdybym poszła za tym głosem? Poszła
w inną stronę? Odwróciła się od światła. Miałam tyle
możliwości, tyle dróg do wyboru. Co skłoniło mnie do skierowania
się tutaj? Tak naprawdę nigdy nie wiedziałam czego chcę od życia.
Czy w ogóle ktokolwiek to wie? Ma jakieś pojęcie o świecie?
Zawsze tu byłam i zawsze będę, nawet gdy zmienisz bieg zdarzeń.
Nawet gdy pochłonie mnie ta mroczna ciemność. Zabije nicość. Nie
rób tego teraz. Nie w tym momencie. Nie odwracaj się. Myślę, że
nie chcesz zobaczyć tego co ja teraz widzę. Zaufaj mi i idź na
przód. I zapomnij o mnie, tak jakbym nigdy nie istniała. Zawsze tu
będę...
--------------------------------------------------------------------------------Milly xx.
Piękne.
OdpowiedzUsuńBrakowało mi twoich postów i naprawdę się cieszę, że dodałaś aż dwa :-) czekam na kolejne i pozdrawiam :-*
Dziękuję jeszcze raz:* i nawet nie wiesz jak się cieszę, że mam stałego czytelnika! Buziaki:*
OdpowiedzUsuń