28 czerwca, 2014

CISZA, CISZA, CISZA...

I czasem chciałbyś zrobić coś dobrze. Chciałbyś żeby coś ci się udało. Nawet nie dla siebie samego. Dla kogoś bliskiego. I gdy już wiesz, że nic z tego nie wyszło, widzisz to pełne rozczarowania spojrzenie, wiesz, że znów nie wyszło tak jak powinno. A przecież chciałeś jak najlepiej, chciałeś być dobry, lepszy, włożyłeś w to cały swój wysiłek i serce, zarywałeś noce i nerwy sprawiły, że już nie jesteś taki jak kiedyś. I na co ci to było? Po co te wszystkie starania? Po to, by na końcu i tak okazało się, że wszystko zaprzepaściłeś? Nie tak to miało wyglądać, nie tak wyobrażałeś sobie swoją przyszłość. Gdy patrzysz wstecz uświadamiasz sobie, że nic nie mógłbyś zmienić, nic nie chciałbyś zmienić. Zrobiłeś to tak jak zaplanowałeś, a i tak skończyło się źle. Ile porażek jeszcze człowiek musi doświadczyć, żeby zaznać trochę spokoju? Szczęścia? Odpoczynku? Żeby móc wreszcie odetchnąć i znaleźć swoje miejsce. Być tam gdzie chciał być. Robić to co umie najlepiej. Dlaczego zawsze ktoś przeszkadza, wchodzi w drogę, nie pozwala realizować marzeń, dlaczego cały czas trzeba walczyć? Cisza, cisza, cisza...
---------------------------------------------------------------------------
                                                                                         Milly xx.

4 komentarze:

  1. Lał. Czytam twoje posty i widzę w nich siebie. Już za trzy dni prawdopodobnie znów zobaczę właśnie to spojrzenie. I wszystko zacznie się od początku.

    OdpowiedzUsuń
  2. O niee... znam to dokładnie, ja to przeżyłam trzy dni temu. Nie martw się, trzymam kciuki!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki <3
      A jak tam wyniki matur? Zadowolona?

      Usuń
  3. Zostałaś nominowana do Liebster Awards --> http://possessive-harry-styles.blogspot.com/
    Gratuluję <3

    OdpowiedzUsuń