07 kwietnia, 2014

CHODŹ DO MNIE, CHODŹ...


Jestem na wzgórzu. Jest piękny dzień. Z daleka nadbiegają konie. Tabun pięknych rumaków. To najpiękniejsze zwierzęta jakie kiedykolwiek mogły pojawić się na ziemi. Ruch. Galop. Pastwiska. Cudowny widok wolności. Wolność. Już tak mało jej zostało. Ale gdy patrzę na konie mam nadzieję. Czuję wolność. Otwierają się przede mną drzwi. Co to? Nie wiem. Muszę wiedzieć. Słyszę głos. Szept: ‘Chodź do mnie, chodź”. Ogarnia mnie strach. Ekscytacja. Ciekawość. Tak wiele uczuć jest w mojej głowie. Idę. Nie mam nic do stracenia. Głos nawołuje mnie coraz gorliwiej. Zaczynam biec. Szybciej. Szybciej. Spadam. Tracę grunt pod nogami. Przepaść. Nicość. Szybkość. Tracę wzrok. Po omacku szukam wyjścia. Przecieram oczy. Nie pomaga. Szok. Obsesja.

Ogromne pole. Tysiące żołnierzy. Zbroje. Miecze. Widzę wszystko jakby przez mgłę. Ale wystarczająco dokładnie. Wojna. Walka. Najokrutniejsza rzecz na świecie. Krew. Wodospady krwi przelewanej za „ojczyznę”. Czy tak mieliśmy żyć? Nie. Na pewno nie tak. Wszystko nie tak. Są inne sposoby. Nie śmierć. Tylko nie śmierć. Ból. Krzyk. Odgłos łamanych kości. Spadające kawałki metalu. Pozostałości zbroi. Konie w przestrachu galopują przed siebie taranując wszystkich po kolei. Potykają się. Łamią nogi. Nie ma dla nich szans. Giną w mękach. Godzinami. Nikt im nie pomaga. Nikt się nie przejmuje. Każdy dba tylko o siebie. Tacy są ludzie. Egoiści. Nie obchodzi ich nic oprócz samych siebie. Chyba że… Nie, jednak nie. Chodź może. Zakochanie. To jedyny taki stan. Wtedy jesteśmy w stanie wszystko oddać drugiej osobie. Nawet życie. Czyż nie pięknie jest umrzeć dla drugiej osoby? Wiedzieć, że po coś pojawiliśmy się na ziemi, że nasze starania nie poszły na marne? Czyż nie pięknie jest kochać? Wiedzieć, że to samo czuje do nas druga osoba. Wiedzieć, że zawsze mamy na kogo liczyć? Miłość to z pewnością jedno z najpiękniejszych uczuć jakim człowiek może obdarzyć drugiego człowieka.

Miałam kiedyś sen. Wszyscy ludzie byli dla siebie dobrzy. Wszyscy się kochali i pomagali sobie nawzajem. Wszystkim było dobrze. Szczęście. Radość. Uśmiech. Zabawa. Miłość . Miłość to właśnie to wszystko. Miłość to wszystko. Wszechświat. Czy nie tak mówi Pismo Święte? Wszyscy zrodziliśmy się z miłości Ojca. Boga. Wszechmocnego.
------------------------------------------------------------------------
                                                                                                     Milly xx

1 komentarz:

  1. Straszliwie głębokie i prawdziwe jest to, co piszesz ♥ czytam dalej.

    OdpowiedzUsuń