Jestem
na wzgórzu. Jest piękny dzień. Z daleka nadbiegają konie. Tabun
pięknych rumaków. To najpiękniejsze zwierzęta jakie kiedykolwiek
mogły pojawić się na ziemi. Ruch. Galop. Pastwiska. Cudowny widok
wolności. Wolność. Już tak mało jej zostało. Ale gdy patrzę na
konie mam nadzieję. Czuję wolność. Otwierają się przede mną
drzwi. Co to? Nie wiem. Muszę wiedzieć. Słyszę głos. Szept:
‘Chodź do mnie, chodź”. Ogarnia mnie strach. Ekscytacja.
Ciekawość. Tak wiele uczuć jest w mojej głowie. Idę. Nie mam nic
do stracenia. Głos nawołuje mnie coraz gorliwiej. Zaczynam biec.
Szybciej. Szybciej. Spadam. Tracę grunt pod nogami. Przepaść.
Nicość. Szybkość. Tracę wzrok. Po omacku szukam wyjścia.
Przecieram oczy. Nie pomaga. Szok. Obsesja.
Ogromne
pole. Tysiące żołnierzy. Zbroje. Miecze. Widzę wszystko jakby
przez mgłę. Ale wystarczająco dokładnie. Wojna. Walka.
Najokrutniejsza rzecz na świecie. Krew. Wodospady krwi przelewanej
za „ojczyznę”. Czy tak mieliśmy żyć? Nie. Na pewno nie tak.
Wszystko nie tak. Są inne sposoby. Nie śmierć. Tylko nie śmierć.
Ból. Krzyk. Odgłos łamanych kości. Spadające kawałki metalu.
Pozostałości zbroi. Konie w przestrachu galopują przed siebie
taranując wszystkich po kolei. Potykają się. Łamią nogi. Nie ma
dla nich szans. Giną w mękach. Godzinami. Nikt im nie pomaga. Nikt
się nie przejmuje. Każdy dba tylko o siebie. Tacy są ludzie.
Egoiści. Nie obchodzi ich nic oprócz samych siebie. Chyba że…
Nie, jednak nie. Chodź może. Zakochanie. To jedyny taki stan. Wtedy
jesteśmy w stanie wszystko oddać drugiej osobie. Nawet życie. Czyż
nie pięknie jest umrzeć dla drugiej osoby? Wiedzieć, że po coś
pojawiliśmy się na ziemi, że nasze starania nie poszły na marne?
Czyż nie pięknie jest kochać? Wiedzieć, że to samo czuje do nas
druga osoba. Wiedzieć, że zawsze mamy na kogo liczyć? Miłość to
z pewnością jedno z najpiękniejszych uczuć jakim człowiek może
obdarzyć drugiego człowieka.
Miałam
kiedyś sen. Wszyscy ludzie byli dla siebie dobrzy. Wszyscy się
kochali i pomagali sobie nawzajem. Wszystkim było dobrze. Szczęście.
Radość. Uśmiech. Zabawa. Miłość . Miłość to właśnie to
wszystko. Miłość to wszystko. Wszechświat. Czy nie tak mówi
Pismo Święte? Wszyscy zrodziliśmy się z miłości Ojca. Boga.
Wszechmocnego.
------------------------------------------------------------------------Milly xx
Straszliwie głębokie i prawdziwe jest to, co piszesz ♥ czytam dalej.
OdpowiedzUsuń