Mężczyzna
goni młodą dziewczynę. Ta próbuje schować się za drzewami.
Nagle wpada na jakiegoś chłopaka. On łapie ją za rękę i
prowadzi za sobą: Chodź pomogę ci, musimy przed nim uciec. Biegną
z całych sił. W oddali widać barak. To ich ostatnia szansa.
Puszczają się biegiem przez pole. Widzą starą chatę. Starsza
kobieta wpuszcza ich do środa. Prowadzi ich schodami w dół.
Dziewczyna spogląda przez okno. Mężczyzna odnalazł ich trop. Ma
mord w oczach. Trzyma w ręku długi, lśniący nóż. Kobieta
otwiera ukryte w podłodze wyjście. Ona najpierw przeciska się
przez nie i z głuchym łoskotem uderza o coś jakby taflę wody.
Następny wchodzi chłopak. Morderca jest już coraz bliżej. Biega
nerwowo po namierzonym już baraku i szuka swych ofiar. Kolej na
dziewczynę. Już prawie jej się udało. Nagle słychać krzyk.
Morderca w ostatniej chwili złapał ja za rękę. Trzyma nad nią
lśniące ostrze noża. Grozi. Wrzeszczy. Zabija.
---------------------------------------------------------------------------------
Milly xx
---------------------------------------------------------------------------------
Milly xx
Będę miała koszmary w nocy :o
OdpowiedzUsuńCzytam dalej.